What you gon' do when I appear?
When I premiere?
Bitch, the end of your life is near.
This shit been mine. Mine.
Tallulah Jones
20 lat
modelka
biseksualna
166 cm
56 kg
Don't go screamin' if I blow ya with a bang!
Urodziła się na biednych przedmieściach Londynu w okolicach Morden. Jej matka pracowała jako sprzątaczka, a ojca nie było, bo był Pakistańczykiem, który wpadł w kłopoty i przez całe życie córki siedział w więzieniu. Życie było twarde i nie oszczędzało Tallulah. To z pewnością ją zahartowało i wykształciło w niej dozę zdecydowania. Dostaje co chce, a jak nie to sama sobie bierze. Praktycznie nie chodziła do liceum. Czasem pojawiała się w szkole, ale przez większość czasu jarała jointy lub wciągała co tam było do wciągania ze znajomymi. Życie składało się z masy głupot, wolnego czasu i przypadkowych znajomości. Kradzieże ze sklepów, bójki były codziennością i to one wychowały Tall. Nie żałuje, ani dnia ze swojego życia w Morden, ale kiedy tylko udało jej się zarobić odpowiednio dużo, kupiła mieszkanie w centrum. Kręciła się po Londynie i poznawała wiele osób. Zwracała uwagę nietypową urodą i włosami pomalowanymi Kool-Aidem. W końcu, ktoś dał jej namiary na agencję. Przypadkiem poszła na casting i dostała się. Miała wtedy osiemnaście lat i wszystko działo się trochę zbyt szybko. Ludzie nauczyli ją jak ma chodzić, jak ma patrzeć i w co ma się ubierać. Była pojętną uczennicą, choć trochę zadziorną.
Dziewczyna z taką urodą nie nadaje się do wszystkich pokazów i zdjęć. Musisz pomieszać trochę śmieci, kiczu i sztucznego złota, aby wyszły dobre zdjęcia, ale Tallulah zdaje się być uzdolniona, przynajmniej w tym kierunku. Jest cwana i bystra, choć nie ukrywajmy, posiada braki w edukacji. Rozmowna, towarzyska, ma specyficzne poczucie humoru. Jest twarda. Wie, że zawód w którym pracuje nie jest ambitny, ale robi kasę i jest szczęśliwa, więc czego chcieć więcej? Jest bezpośrednia i otwarta, w tej branży to chyba elementarne. Nie lubi gdy ludzie patrzą na nią z góry, dlatego bo wygląda jak Paki i nie jest dobrze wychowana. Jeśli zajdziesz jej za skórę skopie ci tyłek. Bo czasem bywa agresywna. Nie atakuje jednak, bez wyraźnego powodu, ani nie przywiązuje się do ludzi. Kiedy nie jest na sesji lub na wybiegu, bawi się, imprezuje lub zaprasza ludzi do swojego mieszkania. Nie lubi być sama i najbardziej chyba boi się samotności. Nie, żeby się komuś do tego przyznawała. Jest pełna zapału i nigdy się nie poddaje. Zwykle daje z siebie wszystko - za to jej płacą.
Jest wegetarianką z potrzeby zachowania odpowiedniej wagi. Maluje się, ubiera z właściwym sobie stylem - kiczowatym, ale jak piszą magazyny modowe: inspirującym. Nie jest bardzo popularna w tym świecie, ale jak już wiadomo... zwraca uwagę. Wciąż nie może uwierzyć, że znalazła się w tym miejscu, ale zamierza wykorzystać daną jej szansę jak najlepiej. Uwielbia imprezować i poznawać nowych ludzi. Wciąż pali zioło i okazjonalnie bierze coś twardszego. Ogląda dużo filmów i nie czyta książek. Późno się kładzie i wcześnie wstaje, pija herbatę, ale nigdy kawę.
Tallulah Jones jest inna niż modele i modelki w Agencji, niepowtarzalna. Stara się przetrwać w okrutnym świecie mody, i złapać wszystkie ryby, zanim one pożrą ją żywcem.
__________________
Witam!
Zapraszam do szalonych wątków.
M.I.A & Azealia Banks.
Pozdrawiam.
[Dobry dzień, wieczór xD Jakiś wątek z Ethanem?]
OdpowiedzUsuń[mi odpowiada. Zacznę później jak wrócę z pracy]
OdpowiedzUsuń[Akurat za modelkami Lidka jakoś nie przepada, bo im zazdrości tego, że mogą sobie po wybiegach chodzić, ale asystować może. To zacznę później, o.]
OdpowiedzUsuńLydia
[okej, czyli sesja i badabum? mogę nawet zacząć, ale daj mi parę chwil :)]
OdpowiedzUsuńRen.
Generalnie nic nie zapowiadało, żeby dzień był straszny. Ale Ren się nauczył, że nie chwali się dnia przed zachodem słońca, dlatego siedział cicho. Słoneczko świeciło, chmurek nie było (chyba że takie ładne białe), korków też w mieście nie było, nikt go nie oblał kawą w kawiarni. W pracy też nikt nie był jakoś bardzo zestresowany, chyba się wyrabiali z terminami, a fotografowie dostawali to, czego chcieli. Ren miał nadzieję, że i jego współpraca z panną Jones pójdzie gładko. Ale nie chwalić dnia przed zachodem!
OdpowiedzUsuńWszedł do swojego studia i włączył wszystko, co potrzebne. Asystenci rzucili się, żeby mu pomóc w razie czego. Ren podłączył już aparat i włączył specjalny program. Sesja doczegośtamwypasionego powinna pójść łatwo.
Proszę o zmianę wzrostu. Żadna modelka nie zostałaby przyjęta do branży, mając ledwie 170. Minimum 177.
OdpowiedzUsuń[Witam, witam... Co powiesz na wątek?]
OdpowiedzUsuńAmelia.