Sadie Osbourne
Dwudziestoletnia modelka
Studentka dziennikarstwa radiowego
Odkryta przypadkiem
Widzisz ją. Wysoką, ciemnowłosą. O kocim spojrzeniu. Coś w niej jest takiego, że nie możesz oderwać spojrzenia. Sam nie wiesz, czy to kolor oczu, spojrzenie, czy ogólnie, cała jej osoba, sprawiająca wrażenie jakby była owiana nutką tajemnicy, której nikt jeszcze nie poznał. Dokładnie wiesz, że widziałeś już gdzieś tę twarz, jednak nie możesz sobie przypomnieć gdzie. Takich osób jak Sadie się nie zapomina. Zapadają głęboko w pamięci, ujawniając się dopiero w chwilach takich jak ta. Toczysz wojnę w swojej głowie, usilnie próbujesz sobie przypomnieć gdzie już ją widziałeś.
A ona siedzi spokojnie, przy stoliku na przeciw Ciebie, popijając mrożoną kawę. Widzisz jak odgarnia kosmyk czarnych włosów za ucho. Łapiesz się na tym, że podoba Ci się ten gest. Tak samo jak to, gdy przewracając kolejną kartkę książki z zaciekawieniem przygryza dolną wargę. Jej usta są wąskie, podkreślone czerwoną szminką. Nos prosty, zgrabny, ozdobiony kolczykiem, mimo pasuje do niej. Po krótkiej chwili zamyka książkę, dopija kawę i wstaje ze swojego miejsca. Wyciąga komórkę, spoglądając na wyświetlacz, po czym krzywi się delikatnie. Łapie za kurtkę i torebkę, szybko ruszając w stronę wyjścia. Słyszysz dokładnie jak jej obcasy uderzają o posadzkę. I nim zdążysz zareagować, jej już nie ma. A Ty spoglądasz na gazetę. I dopiero wtedy, wiesz skąd kojarzyłeś tę twarz. No tak, dlaczego się nie domyśliłeś?
Niewiele można powiedzieć o Sadie. W modelingu nie siedzi dość długo, ledwie kilka miesięcy, a już wystąpiła w kilku poważnych sesjach, została zauważona. Sama dokładnie nie wie dlaczego. Swojej przyszłości na pewno nie wiąże z wybiegiem oraz stawaniem przed obiektywem. To jedynie hobby, możliwość oderwania się od rzeczywistości. Jednak jest w niej coś takiego, co sprawia że przed obiektywem czuje się jak ryba w wodzie. Nie trzeba mówić, jak ma się ustawić, jak za pozować, jak uśmiechnąć, jak spojrzeć. Ona to po prostu wie, robi to odruchowo.
Z natury nie lubi rzucać się w oczy, taka cicha z niej osoba. Niegdyś szara myszka, która przenikała z kąta w kąt, teraz jednak powoli daje sobie szansę i szansę swej urodzie. Ma specyficzny styl bycia, co podoba się fotografom, może dlatego też coraz częściej otrzymuje propozycje sesji. A jednak nadal chce zrezygnować z modelingu. Ale jakoś nie może, bo wie że za bardzo się już w to wszystko wkręciła.
A ona siedzi spokojnie, przy stoliku na przeciw Ciebie, popijając mrożoną kawę. Widzisz jak odgarnia kosmyk czarnych włosów za ucho. Łapiesz się na tym, że podoba Ci się ten gest. Tak samo jak to, gdy przewracając kolejną kartkę książki z zaciekawieniem przygryza dolną wargę. Jej usta są wąskie, podkreślone czerwoną szminką. Nos prosty, zgrabny, ozdobiony kolczykiem, mimo pasuje do niej. Po krótkiej chwili zamyka książkę, dopija kawę i wstaje ze swojego miejsca. Wyciąga komórkę, spoglądając na wyświetlacz, po czym krzywi się delikatnie. Łapie za kurtkę i torebkę, szybko ruszając w stronę wyjścia. Słyszysz dokładnie jak jej obcasy uderzają o posadzkę. I nim zdążysz zareagować, jej już nie ma. A Ty spoglądasz na gazetę. I dopiero wtedy, wiesz skąd kojarzyłeś tę twarz. No tak, dlaczego się nie domyśliłeś?
Niewiele można powiedzieć o Sadie. W modelingu nie siedzi dość długo, ledwie kilka miesięcy, a już wystąpiła w kilku poważnych sesjach, została zauważona. Sama dokładnie nie wie dlaczego. Swojej przyszłości na pewno nie wiąże z wybiegiem oraz stawaniem przed obiektywem. To jedynie hobby, możliwość oderwania się od rzeczywistości. Jednak jest w niej coś takiego, co sprawia że przed obiektywem czuje się jak ryba w wodzie. Nie trzeba mówić, jak ma się ustawić, jak za pozować, jak uśmiechnąć, jak spojrzeć. Ona to po prostu wie, robi to odruchowo.
Z natury nie lubi rzucać się w oczy, taka cicha z niej osoba. Niegdyś szara myszka, która przenikała z kąta w kąt, teraz jednak powoli daje sobie szansę i szansę swej urodzie. Ma specyficzny styl bycia, co podoba się fotografom, może dlatego też coraz częściej otrzymuje propozycje sesji. A jednak nadal chce zrezygnować z modelingu. Ale jakoś nie może, bo wie że za bardzo się już w to wszystko wkręciła.
[ dzień dobry, dobry wieczór ^^ Na wątek zapraszam :D ]
OdpowiedzUsuńJasmin.
[ można zrobić z nimi jakąś wspólną sesje, albo pójdą razem na lunch,albo poznają się gdzieś na mieście, albo wezmą razem udział w pokazie lub coś.xd ]
OdpowiedzUsuńJasmin.
[no raczej, że wątek :D ale nie mam pomysłu za bardzo... może kawa w bufecie? (ano, tak to jest jak się jest przed nocką...)]
OdpowiedzUsuńRen.
(wątek z Ethanem?)
OdpowiedzUsuń